o mnie

Cześć! Cieszę się, że tu jesteś.

Dziękuję, że poświęcasz chwilę, żeby mnie poznać. Poniżej znajdziesz kilka słów o mnie, skąd jestem, co mnie napędza i czym się interesuję. Miłej lektury.

Lubię pracować „na dwóch biegunach”. Łączyć precyzję liczb z wyobraźnią obrazu. Zaczynałem po stronie ścisłej – matematyka, informatyka, dziś poruszam się swobodnie w świecie filmu i nowych mediów. Ten miks logiki i wrażliwości dobrze mnie opisuje, pomaga mi planować ujęcia z chłodną głową, a opowiadać historię z sercem.

Uczę się cały czas. Wchodzę głębiej w AI, technologię i marketing, rozwijam warsztat fotograficzny i wideo. Kursy, szkolenia, webinary – lubię sprawdzać narzędzia w praktyce, a potem wybierać te, które odpowiednio działają i pomagają w pracy. Dzięki temu łączę rzemiosło z nowościami technologicznymi.

Najbliżej mi do opowieści. Interesuje mnie, jak światło zmienia sens sceny, jak rytm montażu prowadzi widza i jak jeden detal potrafi powiedzieć więcej niż długi opis. W portrecie często szukam ciszy między słowami – spojrzenia, gestu dłoni, faktury materiału. W wideo cenię ruch i muzykę, która ma konkretny cel, buduje napięcie, uspokaja, popycha historię do przodu.

Pixel Solutions
Pixel Solutions
Pixel Solutions
Pixel Solutions

Inspiracje czerpię z kina, teatru, malarstwa… ze sztuk. Lubię przestrzenie, w których można zwolnić i popatrzeć dłużej. Technologiczne nowinki śledzę na bieżąco, ale filtruję je przez pytania  „co to daje widzowi?”, „jak to może pomóc?”, „jaką emocję to wzbudzi?”. Jeśli odpowiedź nie jest jasna, szukam prostszego rozwiązania.

Podróże – te bliskie i dalekie – nauczyły mnie uważności na różne perspektywy, to procentuje w pracy. Zanim włączę kamerę, rozmawiam, żartuje, dopytuje. Chcę zrozumieć kontekst, język marki, to, co ma zostać w głowie odbiorcy. Dobre ujęcie zaczyna się dużo wcześniej niż na planie.

Zawodowo najbardziej lubię pracę „end-to-end” – od pomysłu i treatmentu, przez realizację, aż po montaż, dźwięk i kolor. Dzięki temu całość trzyma jeden ton, a efekt końcowy nie rozpada się na przypadkowe fragmenty. Dbam o porządek plików i bezpieczny backup – estetyka w folderach bezpośrednio przekłada się na estetykę na ekranie.

Nie interesuje mnie chłodna relacja „klient-wykonawca”. Wolę partnerstwo, w którym rozmawiamy otwarcie o celach, budżecie i ryzykach, a później bierzemy wspólną odpowiedzialność za wynik. Lubię, gdy po premierze materiał „pracuje” – przyciąga uwagę, porusza, zostawia ślad.

Jeśli to z Tobą rezonuje, napisz. Spotkajmy się przy kawie lub zdzwońmy się i sprawdźmy, jak Twoją historię zamienić w obraz. Resztę opowiem na żywo.

Pixel Solutions
Pixel Solutions

PS uwielbiam tatara, zaproś mnie na niego i porozmawiajmy.