Lubię pracować „na dwóch biegunach”. Łączyć precyzję liczb z wyobraźnią obrazu. Zaczynałem po stronie ścisłej – matematyka, informatyka, dziś poruszam się swobodnie w świecie filmu i nowych mediów. Ten miks logiki i wrażliwości dobrze mnie opisuje, pomaga mi planować ujęcia z chłodną głową, a opowiadać historię z sercem.
Uczę się cały czas. Wchodzę głębiej w AI, technologię i marketing, rozwijam warsztat fotograficzny i wideo. Kursy, szkolenia, webinary – lubię sprawdzać narzędzia w praktyce, a potem wybierać te, które odpowiednio działają i pomagają w pracy. Dzięki temu łączę rzemiosło z nowościami technologicznymi.
Najbliżej mi do opowieści. Interesuje mnie, jak światło zmienia sens sceny, jak rytm montażu prowadzi widza i jak jeden detal potrafi powiedzieć więcej niż długi opis. W portrecie często szukam ciszy między słowami – spojrzenia, gestu dłoni, faktury materiału. W wideo cenię ruch i muzykę, która ma konkretny cel, buduje napięcie, uspokaja, popycha historię do przodu.